niedziela, 9 lutego 2014

Recenzja: odżywka Garnier Ultra Doux Awokado i Masło Karite

Cześć dziewczyny! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją dobrze znanej większości włosomaniaczek odżywką do włosów od Garniera - Awokado i Masło Karite.


Od producenta:

Odżywka do włosów zniszczonych z nowej linii Garniera `Naturalna Pielęgnacja` wzbogacona ekstraktami z olejku z awokado i masłem karité. Producent obiecuje że włosy po użyciu odzywki będą łatwiejsze w rozczesywaniu, odzywione, niewiarygodnie miękkie i błyszczące. Odżywka ma gładką i kremową konsystencję, która nie obciąża włosów.

Skład: 

(stara wersja) Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Elaeis Guineensis Oil/Palm Oil, Behentrimonium Chloride, Cl 15985/Yellow 6, Cl 19140/Yellow 5, Stearamidopropyl Dimethylamine, Chlorhexidine Dihydrochloride, Persea Gratissima Oil/ Avocado Oil, Citric Acid, Butyrospermum Parkii Butter/Shea Butter, Hexyl Cinnamal, Glycerin, Parfum/Fragrance

Link do KWC: KLIK

Cena/dostępność: ok.8zł, drogerie, supermarkety

Moja opinia:

Do odżywki tej podchodziłam bardzo sceptycznie, mimo zachwytów nad nią, ale w zasadzie podchodzę tak do każdej odżywki, gdyż o wiele bardziej lubię stosować maski - mam wrażenie, że tylko one potrafią dobrze odżywić włosy, a odżywki są takie 'leciutkie' i niewiele robią z włosami. Jednak stosując ją musiałam zmienić zdanie :).
Opakowanie odżywki jest bardzo ładne, mieści się w nim 200ml produktu. Kolor odżywki jest żółty, zapach ma dość przyjemny. Konsystencja jest dość rzadka, ale nie ma tragedii. Skład - bardzo przyjemny. Wydajność niestety oceniam jako dość słabą, ale działanie naprawdę to rekompensuje.
Jakie odżywka przyniosła efekty na moich falowanych, cienkich włosach?
Przede wszystkim włosy po niej są niesamowicie błyszczące i nawilżone. Są tak mięciutkie i 'śliskie', że nie mogę przestać ich dotykać!. Robią się także bardziej elastyczne - i najważniejsze - wyglądają bardzo zdrowo.
Odżywka może nieco obciążać - nakładana zwłaszcza w okolicach skalpu, dlatego ja stosuję ją tylko na długości.

Podsumowując:

Zalety:
  • dobrze nawilża
  • włosy są miękkie
  • bardziej elastyczne
  • nawilżone
  • ładnie pachnie
  • cena
  • dostępność
Wady:
  • wydajność
  • może lekko obciążać

Czy stosując Garniera Awokado i Masło Karite przekonałam się do stosowania odżywek? W pewnym stopniu tak. Nie mniej swojej opini nie zmieniłam - według mnie maski lepiej odżywiają i pielęgnują włosy i to właśnie je stosują co mycie.

Czy kupię ponownie? Tak



A Wy kochane - stosowałyście już tą osławioną odżywkę? Jak się u Was spisała?

P.S. W tym tygodniu planuję umieścić pierwszy wpis z serii - porady włosowe - mam już kilka zgłoszeń i wybrałam jedną dziewczynę, której spróbuję pomóc - oczywiście razem z Wami! Szykuję dla Was także małe rozdanie :)


Pozdrawiam Was
Werci

sobota, 1 lutego 2014

Plan pielęgnacji na luty

Czym zamierzam pielęgnować swoje włosy w lutym i na co stawiam w pierwszej kolejności? Zapraszam do czytania!

Szampony:
  1. Szampon babydream 
  2. Szampon Love2mix Organic - nawilżający do włosów suchych ( z proteinami pereł)
  3. Barwa szampon jajeczny 
Szampon babydream oraz Love2mix zamierzam stosować do każdego mycia (tj. co 2 dni) na przemian. Natomiast Barwę jajeczną raz na ok. 2 tygodnie do oczyszczenia włosów z silikonów itp.

Maski/ odżywki:
  1. Biovax Naturalne Oleje
  2. Balsam Al Aman 7 olejów
  3. Biovax do włosów suchych i zniszczonych
  4. Planeta Organica czarna marokańska maska z olejkiem arganowym
  5. Organic shop maskka do włosów organiczne Avokado i Miód
Masek z Biovaxa będę używała na przemian przez połowę lutego. W drugiej połowie zacznę stosować Maskę z PO i OS :))

Oleje:
  1. Olej ze słodkich migdałów
  2. Olej arganowy
  3. Olej z nasion winogron
  4. Oliwa z Oliwek
Co mycie inny olej. Moim ulubieńcem jest olej arganowy,ale niestety z racji ceny nie mogę sobie pozwolić na jego ciągłe używanie. Wszystkich trzech pierwszych używam do olejowania na sucho, natomiast Oliwy z oliwek do olejowania na mokro.

Inne:
  • Jedwab Green Pharmacy - do zabezpieczania końcówek
  • Wcierka do skóry głowy Jantar

Jak chyba nietrudno zauważyć w tym miesiącu stawiam na bogatą emolientową pielęgnacje, gdyż taka właśnia spisuje się na moich włosach najlepiej. Olejowanie obowiązkowo przed każdym myciem!
W lutym zamierzam powalczyć o piękne nawilżenie włosów.


A Wy na co stawiacie w lutym? Jakie są wasze włosowe cele?

Pozdrawiam Was
Werci

Ulubieniec miesiąca - balsam do włosów Al Aman 7 olejów

Witajcie. Dzisiaj napiszę Wam o pewnym balsamie do włosów, który podbił moje serce w styczniu i zdecydowanie zasłużył na miano ulubieńca miesiąca! :)


Od producenta:

SEVEN OILS ODŻYWKA DO WŁOSÓW SUCHYCH, ZNISZCZONYCH

Ekskluzywny 100% naturalny balsam – odżywka na bazie olejów zimnotłoczonych, nie zawiera tłuszczów zwierzęcych ani substancji chemicznych.
Testowany dermatologicznie. Wykonany wg starych receptur. Każdy z  olejów posiada swoje unikatowe właściwości, które połączone razem są prawdziwym darem natury dla piękna włosów. Dodatkowo odżywka  na długo pozostawia przepiękny orientalny kadzidłowy zapach.
.



Pojemność: 250ml
Cena: 27zł
Dostępność: http://www.setare.pl/

Skład: 
Oliwa z oliwek, olej laurowy, olej migdałowy, olej mirt zwyczajny, olej pokrzywy, olej z racznika, olej eukaliptusowy, olej kaktusowy, wosk pszczeli, woda destylowana, zapach kadzidłowy
Jest to skład wersji balsamu, którą posiadam ja. Z tego co zauważyłam niedawno zmienił się skład jak i pojemność ( zwiększyła się do 250ml, mój balsam ma 150ml, a kosztował tyle samo).

Moja opinia:

Przede wszystkim jestem zakochana w składzie tego balsamu! Jest genialny i zawiera to co moje włosy kochają najbardziej - oleje. Choć swój balsam mam od maja 2013 roku, zaczęłam go używać dopiero w styczniu. Wcześniej zastosowałam go kilka razy, ale nie byłam zadowolona z rezultatów ( moje włosy były wtedy w o wiele gorszej kondycji). Natomiast teraz spisuje się on rewelacyjnie! Moje włosy po nim są niemal idealne.

Oto efekty jakie uzyskuję:

PLUSY:
  • włosy są niezwykle błyszczące i elastyczne
  • nawilżone
  • wygładzone
  • wyglądają bardzo zdrowo
  • dociążone i mięsiste
  • robią się 'śliskie' -jest to  jak najbardziej pożądany efekt
  • pięknie pachną przez cały dzień
MINUSY:
Brak. Jedyne na co trzeba uważać to to, że niektóre włosy mogą być po tym balsamie obciążone, jednak ja się z tym nie spotkałam.


zdjęcie pochodzi ze sklepu setare


Używałyście już tego balsamu? Jak się u Was spisał? Jaki kosmetyk zasłużył u Was na miano ulubieńca miesiąca? :)

Pozdrawiam Was
Werci

sobota, 25 stycznia 2014

Włosowe Hity w 2013 roku

Chociaż 2013 rok skończył się już kilka tygodni temu, dopiero teraz ( z wiadomych względów) zdecydowałam się na ten wpis. Przedstawię Wam swoje ulubione kosmetyki do włosów, których zaczęłam używać właśnie w roku 2013 ( wtedy też rozpoczęło się moje włosomaniactwo pełną parą, od wakacji 2012 coś tam próbowałam, aczkolwiek znikoma wiedza na temat właściwej pielęgnacji i bardzo częste błędy, przytrafiające się początkującym włosomaniaczkom - w tym mi, nie polepszyły stanu moich włosów.)



HITY :
  1. Olej arganowy
Nie bez powodu umieściłam go na pierwszym miejscu. Jest to zdecydowanie moje największe odkrycie, olej, z którym moje włosy pokochały się od pierwszego użycia. Śmiało mogę napisać, że jest to najlepszy olej do włosów z jakim miałam styczność i zdecydowanie wart swojej ceny.  Więcej możecie przeczytać o nim TUTAJ , niedługo poświęcę mu oddzielny wpis.

 2.     Lotion Seboradin Regenerujący z żeń szeniem

Absolutnie najlepsza wcierka z jaką kiedykolwiek się spotkałam!  Włosy w miesiąc urosły niemal 3cm ( standardowo rosną mi ok.1cm), w dodatku jako jedyna zahamowała u mnie nadmierne wypadanie włosów. Recenzję pisałam TUTAJ . Od tego czasu przeszłam jeszcze jedną kurację tym lotionem i muszę przyznać, że moje zachwyty nad nim tylko się pogłębiły!

3.     Maska do włosów Alterra Granat i Aloes

Moje małe cudeńko! Stosuję ją zawsze gdy chcę mieć pewność, że moje włosy będą niesamowicie błyszczeć, będą nawilżone i dociążone, ale jednocześnie nie obciążone. To mój taki pewniak wśród masek do włosów. Recenzję możecie przeczytać TUTAJ.

4. Kallos - mleczna odżywka kremowa do włosów

Największe plusy? Cena, pojemność, zapach i oczywiście działanie. I choć skład nie powala na kolana, działa ona na moje włosy lepiej niż niejedna bogatsza w składniki odżywcze maska. Włosy są po niej niesamowicie miękkie i  błyszczące, ale niestety z czasem  mogą się do niej przyzwyczaić i wówczas  nie działa już tak dobrze. Dlatego najlepiej stosować ją nie częściej niż raz w tygodniu. Więcej na temat Kallosa na moim blogu możecie przeczytać TUTAJ.

5. Tangle Teezer

Choć TT kosmetykiem nie jest to postanowiłam napisać o nim kilka słów, bo bez dwóch zdań na to zasługuje.  Przede wszystkim teraz po wielu miesiącach odkąd mam tą 'magiczną' szczotkę, nie wyobrażam sobie rozczesywać włosów niczym innym. Różnica jest naprawdę ogromna, choć z czasem może nam się wydawać, że 'ot, zwykła szczotka'. Jednak czesząc włosy zwykłym grzebieniem czy szczotką ową różnicę dostrzega się natychmiastowo :). TT nie szarpie włosów, a nawet lekko je wygładza i nabłyszcza. Naprawdę nie wiem jak ja czesałam włosy gdy go nie miałam!

6. Maska Biovax do włosów słabych ze skłonnością do wypadania

Kolejna pewniaczka - stosując ją mam gwarancję, że moje włosy będą bardzo ładnie wyglądać. Za co kocham ? Za blask, miękkość, nawilżenie, wydajność oraz cenę ( ja kupuję ją za zaledwie 10zł/250ml). Pisałam o niej TUTAJ.

7. Moja wersja włosowego SPA

Efekty jakie uzyskuję stosując własnoręcznie przygotowaną mieszankę przechodzą moje najśmielsze oczekiwania. Włosy są po niej IDEALNE - i nie jest to opinia ani trochę przesadzona. Stosuję ją mniej więcej raz na 2 tygodnie na kilka godzin przed myciem. Przepis oraz więcej na jej temat możecie przeczytać TUTAJ.


Jeśli chodzi o HITY to by było na tyle. Oczywiście są jeszcze kosmetyki, które dobrze się u mnie sprawdziły, ale nie na tyle, by uznać je za idealne. Zaliczają się do nich m.in. :
  • Odżywka Nivea Long Repair
  • Odżywka Garnier Awokado i Masło Karite
  • Maska Biovax Naturalne Oleje
  • Maska Biovax Włosy ciemne
  • Olej Sesa
  • Szampon Love2mix z papryczką chili
  • Szampon Babydream
Lista KITÓW jest niestety sporo dłuższa - postaram się zrobić oddzielny wpis o kosmetykach, które w ogóle się u mnie nie sprawdziły.


A jak to wygląda u Was? Macie swoje hity i pewniaki wśród kosmetyków do włosów?

P.S. Szykuję dla Was nowy cykl na blogu - porady. Już od dzisiaj możecie pisać do mnie na e-maila (swiat-wlosow-blog@wp.pl ) z pytaniami odnośnie pielęgnacji, a ja postaram się Wam w miarę moich możliwości pomóc. W każdym razie na pewno każda z Was otrzyma ode mnie odpowiedź. Zastanawiam się jeszcze nad sposobem w jaki pisać porady na blogu - prawdopodobnie będę wybierała niektóre z wiadomości i za zgodą autorki umieszczała na blogu, po czym będę tworzyć ankietę, w której Wy będziecie mogły poradzić danej osobie co nieco od siebie, a potem zbiorę to w jeden post :). Co Wy na to?

Pozdrawiam Was
Werci


piątek, 24 stycznia 2014

POWRÓT

Witam serdecznie wszystkie włosomaniaczki :).

Jak nietrudno zauważyć przez ostatnie 6 miesięcy bardzo zaniedbałam swojego bloga...ostatni wpis pojawił się w lipcu 2013r. ! Jest mi z tego powodu niezwykle przykro, blog był dla mnie czymś bardzo ważnym, ale tak jakoś wyszło, że straciłam wenę i nie miałam ochoty na wpisy. Minął miesiąc, dwa - nie widziałam sensu w tym, by zacząć pisać ponownie, gdyż myślałam, że upłynęło już zbyt wiele czasu i wszyscy zapomnieli o moim istnieniu. I tak upłynęły kolejne miesiące, aż od stycznia b.r. kiedy to  zaczęłam bardzo intensywnie zastanawiać się nad reaktywacją mojego bloga. Zdecydowałam się. Wszem i wobec ogłaszam,  że wracam do świata WŁOSOMANIACZEK!!!
Oczywiście przez te pół roku kiedy to nie zajmowałam się blogiem, nadal pielęgnowałam swoje włosy ( choć przyznam, że zdarzały się tygodnie, gdy nie olejowałam włosów, myłam pierwszym lepszym szamponem i stosowałam zwykłe silikonowe odżywki). Muszę przyznać, że nic nie motywuje do pielęgnacji tak jak blog.
Dlatego wracam - pełna sił, energii i  zapału - marzę o tym, by stworzyć z mojego bloga coś naprawdę fajnego - już niedługo ruszą nowe cykle, zupełnie nowe wpisy, porady, przepisy diy i oczywiście mnóstwo recenzji ( bądź co bądź - przez 6 miesięcy trochę kosmetyków przewinęło się przez moje ręce) :).


Mam nadzieję, że mogę liczyć na zainteresowanie i wyrozumiałość z Waszej strony!

Pozdrawiam Was
Werci

niedziela, 28 lipca 2013

SPA dla włosów - moja wersja

Witajcie kochane :). Dzisiaj podzielę się z Wami moim przepisem na włosowe SPA - a konkretnie na maskę do włosów, którą stosuję przed myciem - według mojego przepisu.

Składniki:

  • 2 łyżki maski Kallos Latte
  • ok.8 kropli gliceryny
  • 1 żółtko jajka
  • mała łyżeczka olejku rycynowego
  • kilka kropel olejku arganowego
  • szczypta spiruliny
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • odrobina odżywki Artiste regenerującej
  • miód


Sposób przygotowania i użycia:

Do miseczki wlewam żółtko jajka po czym dodaję maskę Kallos Latte i dokładnie mieszam. Następnie dodaję pozostałe składniki : glicerynę, olejek rycynowy i arganowy, spirulinę, miód,  odżywkę regenerującą Artiste. Całość mieszam. 'Mikstura' jest bardzo rzadka - aby ją zagęścić i dodatkowo ulepszyć jej działanie dodaję 2 łyżki mąki ziemniaczanej ( można dodać ciut więcej lub ciut mniej - zależy jaką konsystencję uzyskamy - ważne żeby nie była zbyt rzadka, ponieważ będzie nam wypływać spod czepka ). Całość mieszam i nakładam na włosy przed myciem. Nakładam czepek i trzymam na głowie ok. 1 godzinę.  Po upływie wyznaczonego przeze mnie czasu włosy myję łagodnym szamponem - np. Love 2mix z papryczką chili, a po myciu nakładam na 10 minut odżywkę Garnier Ultra Doux awokado i masło karite ( by łatwiej było rozczesać włosy). Spłukuję odżywkę, zawijam włosy w bawełnianą koszulkę i czekam aż bluzka wchłonie nadmiar wody. Następnie pozostawiam włosy do wyschnięcia - rozczesuję je gdy są już prawie suche ( po uprzednim zabezpieczeniu końcówek jedwabiem, odżywką b/s.)


Efekt:

Niesamowicie wygładzone, nawilżone i błyszczące włosy! Co ważne - w ogóle się nie puszą ( a o to u mnie baardzo trudno) ani nie strączkują. Mogę wręcz stwierdzić, iż taka maseczka wywołuje u mnie efekt 'wow'.

  • włosy są nawilżone,
  • błyszczące,
  • wygładzone,
  • wyglądają zdrowiej,
  • nie puszą się i nie strączkują,
  • są miękkie,
  • występuje u mnie efekt 'wow!'.

Jedynym minusem tej maseczki jest to,że w trakcie jej nakładania i spłukiwania wypada mi więcej włosów niż zwykle. Jednak za to działanie jestem w stanie jej to wybaczyć :).

Nie twierdzę,że taka maska sprawdzi się na wszystkich włosach, ale naprawdę polecam wypróbować!

A na koniec - zdjęcie pięknych włosów o idealnym jak dla mnie kolorze.


Bawicie się czasem w tuningowanie masek?

Pozdrawiam Was
Werci

sobota, 27 lipca 2013

Lipcowe zakupy włosowe

Witajcie! Ostatnio rzadko piszę coś na blogu - ale wiadomo - są wakacje, w końcu mam mnóstwo czasu by spotkać się ze znajomymi, pojechać nad jezioro czy morze i na bloga nie mam już siły :(.
W każdym razie - obiecuję poprawę!

Dzisiaj pokażę Wam na blogu kosmetyki do włosów, które udało mi się kupić w lipcu. Nie jest tego dużo, bo niestety fundusze mam mocno ograniczone.


1. Gliceryna - ok. 2zł /apteka doz
2. Alterra szampon dodający objętości 'Papaja i bambus' - ok.7zł w promocji /Rossman
3. Odżywka Nivea Long Repair - ok. 8zł w promocji / Rossman
4. Odżywka Isana nawilżająca - ok. 4zł w promocji  / Rossman
5. Wcierka Jantar - ok. 12zł / apteka doz
6. Szczotka do włosów Tangle Teezer Salon Elite - ok.40zł / allegro

To by było na tyle :)

A Wy co kupiłyście sobie do włosów w lipcu?

Pozdrawiam Was
Werci

niedziela, 21 lipca 2013

AKCJA TAKA - TONA KARMY DLA ZWIERZAKA!

Kochane blogerki! Zwracam się do Was z ogromną prośbą o wsparcie dla Katowickiego schroniska! Nic Was to nie kosztuje - wystarczy obejrzeć dwu-minutowy filmik na youtube, a dzięki 500 000 wyświetleń  schronisko otrzyma karmę!


Opis wydarzenia:

"Serdecznie zapraszamy wszystkich internautów do wzięcia udziału w akcji "Tona karmy dla zwierzaka", której autorami są Magda Bukowska i Michał Sawa. Na czym polega akcja? Wystarczy obejrzeć ten krótki filmik w serwisie YouTube http://www.youtube.com/watch?v=YMw8lsfOxzU
, a jeśli Wam się spodoba, możecie też go polubić. Film pokazuje naszych wolontariuszy oraz zwierzęta z Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach.

Jak oglądanie filmiku może nam pomóc? Otóż firma GrandeCane zobowiązała się przekazać tonę karmy dla podopiecznych Schroniska pod warunkiem iż filmik osiągnie 500.000 wyświetleń.

Pół miliona to dużo, ale wiemy, że damy radę, bo mamy Was. Zwracamy się więc do Was z ogromną prośbą o przesyłanie linku do filmiku znajomym i dzielenie się nim na serwisach społecznościowych. Oglądanie filmiku jest oczywiście bezpłatne, zapraszamy więc wszystkich do włączenia się w akcję, to tylko jedno klinięcie a może pomóc dziesiątkom psów i kotów, nierzadko ciężko doświadczonych przez los.

Nie zwlekaj, po prostu kliknij i polub!

Akcję wspierają GrandeCane, Psi Świat, www.matyjasiak.com oraz Freshone.

Dzielcie się z kim możecie, jak jest szansa trzeba wykorzystać!
http://www.youtube.com/watch?v=YMw8lsfOxzU
W artykule wg linka poniżej jest informacja:
„Nietypowa akcja zbierania jedzenia dla zwierząt w schroniskach tym razem objęła placówkę w Katowicach. - Chcemy uświadamiać ludziom skalę problemu przebywających w schroniskach zwierzaków. Chcemy, aby jak najwięcej osób obejrzało filmik promujący akcję, nasz cel to pół miliona! Wtedy też psy i koty dostaną od firmy Grande Cane tonę karmy - informują Magda Bukowska i Michał Sawa, organizatorzy "Akcja taka, tona karmy dla zwierzaka".

Cały tekst: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,13955945,Schronisko_dostanie_tone_jedzenia__jesli_obejrzysz.html#LokKatTxt#ixzz2VQMM0EOO





Bardzo proszę Was o wsparcie akcji!

Link do filmiku:  KLIK


Przesyłam Wam też zdjęcia moich schroniskowych kociaków :
Lunka
Roki - który jak wiecie przegrał walkę z chorobą i skacze po łąkach za TM [*]



Będę Wam niezmiernie wdzięczna za wsparcie akcji! Byłoby miło  jakbyście również zamieściły informacje o akcji na swoim blogu !


Pozdrawiam Was
Werci

piątek, 19 lipca 2013

Recenzja: Lotion Seboradin Niger

Długo zabierałam się za recenzję tego lotionu. Mimo tego,iż jego stosowanie zakończyłam już jakiś czas temu  to nadal do końca nie wiem co mogę o nim napisać :(. Niestety nie dorównuje swojemu bratu z żeń szeniem..

Od producenta:


Wskazania
  • włosy słabe i skłonne do wypadania,
  • włosy przetłuszczające się,
  • wspomagająco przy ŁZS,
  • wspomagająco przy łuszczycy,
  • łupież,
  • świad skóry,

Efekty
  • widoczne po 2-3 tygodniach,
  • wzmocnienie cebulek włosów,
  • stymulacja ich odrostu,
  • działanie przeciwzapalne,
  • działanie przeciwłupieżowe,
  • zahamowanie rozwoju flory bakteryjnej w mieszkach włosów,
  • zahamowanie nadczynności gruczołów łojowych,
  • zmniejszenie wypadania włosów,
  • złagodzenie podrażnień skóry głowy.

Aktywne składniki
  • wyciąg z czarnej rzodkwi,
  • tymol,
  • olejek kolendrowy,
  • olejek sosnowy,
  • olejek z drzewa herbacianego,
  • ekstrakt z kłączy tataraku,
  • ekstrakt z ziela dziurawca,
  • olej rycynowy.

Stosowanie lotionNanieść na skórę głowy i włosy (suche lub wilgotne), intensywnie wmasować i ułożyć fryzurę. Nie spłukiwać.
Lotion Seboradin Niger należy wcierać raz dziennie przez 3-4 dni w tygodniu. Po dwóch tygodniach stosowania przerwać kurację na kilka dni, po czym powtórzyć.

Unikalne cechy produktu
  • nie obciąża włosów,
  • niezmieniona, skuteczna i sprawdzona receptura od 1982 roku,
  • skuteczność kuracji potwierdzona badaniami pod kontrolą dermatologiczną. 

Cena/ dostępność :

 Lotion kosztuje ok. 18-25 zł, dostępny w aptekach, super-pharm'ie, hebe i oczywiście w sklepach internetowych.

Skład:

Alcohol (and) Diethyl Phthalate (and) Propylene Glycol, Aqua, Hypericum Perforatum Extract, Pine Oil, Calamus Extract, Raphanus Nigra Extract, Coriander Oil, Thymol, Tea Tree Oil, Castor Oil, Cl 17200

Moja opinia:

Lotion  w skórę głowy wcierałam codziennie przez 3 tygodnie, po czym zrobiłam 6-cio dniową przerwę i ponownie stosowałam lotion przez ok. tydzień ( stosowałam lotion nieco inaczej  niż zaleca producent na stronie internetowej, ale to dlatego, że na moim opakowaniu było napisane, by stosować codziennie przez 3 tygodnie..). Przyznam,że czasami na skalpie mogłam poczuć przyjemne uczucie mrowienia :). 
Pisząc recenzje najbardziej nie lubię pisać o zapachu, wyglądzie opakowania itd. - dlatego, iż ja jestem w stanie dużo znieść dla dobra swoich włosów. Mój nos nie jest szczególnie wrażliwy - toteż zapach lotionu nie drażnił mnie tak bardzo jak większość dziewczyn, które o nim pisały. Fakt - ładnie nie pachnie, ale skoro ma działać...
Wydajność oceniam jako średnią - jak za tę cenę mogłaby by być lepsza , chociaż może to moja wina? W końcu ja lubię czuć,że mam porządnie  mokry skalp - by mieć pewność,że  wszystkie cebulki dostały swoją porcję składników odżywczych :).
Czas przejść do najważniejszej kwestii - działania.
Oficjalnie lotion kupiłam po to, by przyspieszyć porost - w ramach akcji - wakacyjne zapuszczanie włosów. Przyznam jednak,że po cichu liczyłam na to,że zahamuje on wypadanie włosów i zmniejszy przetłuszczanie.
Porost został przyspieszony - włosy urosły mi ok.2 cm w miesiąc ( normalnie rosną ok.1cm), owszem przyrost jest większy niż normalnie, ale mimo wszystko wynik ten mnie nie satysfakcjonuje, ponieważ gdy używałam lotionu Seboradin z żeń szeniem moje włosy w miesiąc urosły 3cm.
Na nadmierne wypadanie niestety u mnie  nie zadziałał. Jestem bardzo zawiedziona - ponieważ wiele  dziewczyn chwali ten lotion właśnie za ograniczenie wypadania.
Byłabym skłonna wybaczyć mu to,że nie pomógł na wypadanie gdyby nie fakt,że wywołał u mnie łupież i szybsze przetłuszczanie się skóry głowy ! Ponadto na skalpie mam kilka takich strupków... to na pewno jego sprawka, ponieważ nie stosowałam na skalp nic innego.
Możliwe,że mój skalp ma już dosyć wcierek z alkoholem w składzie ( jakby nie było - była to 3 wcierka z alkoholem pod rząd) - w związku z czym zrobiłam kilka dni przerwy i rozpoczęłam wcierania nowej wersji Jantara, która alkoholu nie zawiera.

Czy kupię ponownie? Nie, ale Wam nie odradzam zakupu, ponieważ wiem,że pomógł naprawdę wielu osobom.



Używałyście tego lotionu albo jakiegoś innego z firmy Seboradin? Jak efekty?

Pozdrawiam Was
Werci


czwartek, 18 lipca 2013

Olejowanie włosów olejkiem arganowym - moje wrażenia

Jakiś czas temu robiąc zakupy na setare postanowiłam wrzucić do koszyka olejek arganowy - o pojemności 10ml - <klik>. Pierwotnie zamierzałam stosować go wyłącznie do zabezpieczania końcówek po myciu, ale nie mogłam powstrzymać się od tego, by wypróbować go do olejowania całych włosów :).


Olejek arganowy - opis :


100% naturalny olej arganowy zimnotłoczony, nierafinowany

Olej arganowy jest obecnie bardzo popularnym olejem wykorzystywanym w kosmetyce.

Jest najbogatszym we właściwości pielęgnacyjne olejem na świecie, jednocześnie doskonałym do pielęgnacji cery dojrzałej. Chroni skórę przed przedwczesnym pojawianiem się zmarszczek, naskórek przed wysychaniem, wygładza, uspokaja podrażnioną skórę, działa przeciwzapalnie, rewitalizuje, łagodzi objawy trądziku młodzieńczego, alergii, poparzeń słonecznych, jest stosowany przy egzemach i chorobach skóry, odmładza, przyspiesza gojenie się ran, oparzeń, owrzodzeń, odleżyn, hamuje zmiany zwyrodnieniowe i rogowacenie gruczołów łojowych, (tłoczony na zimno) ma właściwości antyalergiczne, zmniejsza objawy łuszczycy, oraz stabilizuje przeciążony układ odpornościowy.
(opis pochodzi ze skelpu setare)

Ponadto olejek polecany jest do pielęgnacji włosów suchych...a moje takie właśnie są ( niestety).


Moje efekty po olejowaniu:


Oczywiście w kwestii długotrwałego działania olejku arganowego na włosy nie jestem w stanie się wypowiedzieć - użyłam go zbyt mało razy ( 4) - wszystko przez małą pojemność produktu. Jednak efekt jaki po nim uzyskałam bardzo pozytywnie mnie zaskoczył - tak bardzo, że zapragnęłam podzielić się nim z Wami na blogu.
Włosy po nim są idealne - przede wszystkim bardzo ładnie nawilżone ( działanie to przypisuję także masce używanej po myciu - zawsze po zmyciu olejku należy użyć maski/ odżywki, ponieważ olejki nie nawilżają włosów, a raczej 'natłuszczają'), miękkie, bardzo błyszczące, sprężyste, lejące, nie puszą się, sprawiają wrażenie grubszych i zdrowszych.
Moje włosy nigdy - po żadnym olejku nie były aż tak ładne. Jestem zauroczona działaniem oleju arganowego i zamierzam zakupić duże opakowanie :D.



P.S. Mam do Was pytanie - orientujecie się może, czy olejek poniżej  jest nierafinowany i tłoczony na zimno? Co prawda ma certyfikat, ale jakby nie było - informacji o powyższych 'szczegółach' nie ma ( w każdym razie ja się ich nie doszukałam). Zastanawia mnie także opakowanie - z tego co mi wiadomo ''porządne'' oleje przechowywane są w ciemnym szkle...


chodzi mi konkretnie o ten olejek - link : <klik>

Z góry dziękuję za pomoc:*



Pozdrawiam Was
Werci

wtorek, 16 lipca 2013

Recenzja : Odżywka Garnier Fructis Goodbye Damage

Ten post miał ukazać się wczoraj wieczorem, ale w trakcie pisania ...zasnęłam :D.

Przychodzę do Was z recenzją odżywki, która stosunkowo niedawno weszła na nasz rynek i myślę,że każda z Was o niej słyszała :). Jak się sprawdziła? Zapraszam do recenzji.


Od producenta:



Odżywka wzmacniająca to wyjątkowe połączenie dwóch składników: Keraphyllu i olejku z owoców amli.
    Jej bogata, kremowa formuła o natychmiastowo rozpływającej się konsystencji wnika bezpośrednio do wnętrza włosów uzupełniając naprawcze działanie szamponu Fructis Goodbye Damage. Po umyciu włosów szamponem nałóż odżywkę na całą ich długość i po kilku chwilach spłucz by włosy stały się mocniejsze od nasady aż po same końce.

Odżywka Fructis Goodbye Damage zawiera Keraphyll i olejek z owoców amli.
    Twoje włosy mają wypełnione ubytki od wewnątrz i są uszczelnione od zewnątrz. Dzięki temu włosy są wzmocnione od środka oraz lśniące i gładkie na całej długości.

    Cofnij w 1 tydzień niemal rok uszkodzeń włosów! 
    10x mocniejsze włosy na całej długości 
    4x mniej rozdwojonych końcówek

Skład:


Aqua/water, cetaryl alcohol, behentrimonium chloride, cetyl esters, 
nacinamide, saccharum officinarum extract / sugar cane extract, hydrolyzed 
vegetable protein pgpropyl silanetriol, trideceth-6, chlorhexidine digluconate, 
limonene, camellia sinensis leaf extraxt, linalool, benzyl salicylate, benzyl 
alcohol, amodimethicone, isopropyl alcohol, pyrus malus extract / apple fruit 
extract, pyridoxine hci, citric acid, butylphenyl methylpropional, cetrimonium 
chloride, citronellol, citrus medica limonum peel extract / lemon peel extract, 
hexyl cinnamal, phyllanthus emblica fruit extract, parfum.

( z góry przepraszam za ewentualne literówki, ale sama przepisywałam z opakowania skład )


Cena/dostępność: 

 ok.10zł - dostępna w drogeriach i sklepach typu real.


Link do KWC : <KLIK>


Moja opinia:

Jeśli chodzi o szatę graficzną - bardzo mi się podoba. Pomarańczowy kolor dodaje energii:)). Konsystencja jest gęsta, nie spływa z włosów, łatwo zaaplikować odżywkę na włosy. Zapach - genialny. Taki świeży, jakby owocowy, cytrusowy... Wydajność produktu niestety słaba, ale wynagradza mi to działanie.

Działanie produktu:           

Odżywka niesamowicie wygładza i nawilża moje włosy. Sprawia,że nabierają one blasku. Zlikwidowania zniszczeń nie zauważyłam ( ale nawet tego nie oczekiwałam), choć prawda jest taka,że moje włosy rozdwojonych i zniszczonych końcówek nie mają. Jednak muszę przyznać,że po zastosowaniu odżywki włosy wyglądają bardzo zdrowo. Na plus jest to,że odżywkę wystarczy trzymać na włosach krótki czas - 5 minut, a efekty są takie jak po trzymaniu np. 20 minut - co jest przydatne jeśli rano myjemy włosy.
Żeby nie było tak kolorowo - odżywka sprawia, iż po ok.2 godzinach od mycia moje włosy zbijają się w paskudne strąki :(. Niestety, ale odżywka lekko obciąża moje cienkie włosy, kradnąc im objętość -  a tego nienawidzę.

Czy kupię ponownie? Raczej nie - odżywka fajnie działa, ale obciąża. Wypróbuję inne odżywki tej firmy np. oil repair




Używałyście już produktów z serii Goodbye Damage? Jak efekty?

Pozdrawiam Was
Werci





niedziela, 14 lipca 2013

Letnie rozdanie w ciasteczkowym zakątku

Witajcie! Pragnę poinformować Was o tym, iż Ciasteczko zorganizowała na swoim blogu pierwsze rozdanie z okazji pierwszych urodzin bloga!


Oto co można zgarnąć:
Odżywka do włosów Timotei with Jericho Rose, Intensywna odbudowa
Intensywnie regenerująca maska do włosów Biovax, naturalne oleje
Wcierka/odżywka do skóry głowy Jantar


Link do Rozdania - <KLIK>

Zachęcam Was do wzięcia udziału w rozdaniu, kto wie, może szczęście Wam dopisze :)


Pozdrawiam Was
Werci


P.S. Wieczorem możecie spodziewać się recenzji porównawczej Lotionów Seboradin.

Blondregeneracja - Ankieta do pracy magisterskiej z nagrodami

Witajcie. Pragnę Was poinformować o tym,iż na blogu Blondregeneracja autorka bloga zwraca się z prośbą o wypełnienie ankiety do pracy magisterskiej swojego TŻ :).
Wypełniać ankietę możecie pod tym linkiem - <KLIK>

Wśród osób odpowiadających na pytania zostaną rozlosowane nagrody!

  1. Planeta Organica - balsam fiński
  2. Planeta Organica - balsam marokański



Zachęcam do wzięcia udziału w ankiecie - w końcu w blogerkach siła!

Pozdrawiam Was
Werci

Akcja wakacyjne zapuszczanie włosów - podsumowanie miesiąca

11 lipca minął miesiąc odkąd przystąpiłam do akcji wakacyjnego zapuszczania włosów. Mój zestaw, który miał wpłynąć na porost pokazywałam Wam na blogu w tym wpisie -  <KLIK>.

Zamierzałam stosować:

Niestety średnio mi to wyszło.
  1. Regularnie wcieram lotion Seboradin Niger - mam za sobą 3 tygodniową kurację, zrobiłam 6 dni przerwy i wcieram ponownie
  2. Picie drożdży niezbyt mi wyszło:(. Na początku piłam przez kilka dni, ale potem jakoś zapomniałam o nich.. Od 28 czerwca co wieczór regularnie piję drożdże - nie zapomniałam o nich ani razu.
  3. Olejek Sesa - z regularnością słabo. Czasem stosuję co 2-3 dni, czasem raz w tygodniu.
Jestem średnio zadowolona z regularności - ale się poprawię :). Lotion Seboradin już mi się kończy - wystarczy na ok.3-4 dni. Niestety nie jestem z niego zadowolona tak jak z wersji z żeń szeniem, o której pisałam tutaj - <klik>. Nie zahamował wypadania, a i na porost nie wpłynął tak dobrze jak jego żeń szeniowy brat. Gdy tylko skończy mi się Niger - przystępuję do wcierania Jantara.

Czas na najważniejszą kwestię - przyrost. Mimo tego,że nie do końca udało mi się zrealizować miesięczny plan walki o przyrost - włosy trochę urosły, choć nie tyle ile bym chciała :(


Długość włosów z 11 czerwca:
  • grzywka - 21 cm 
  • dł. pasemka kontrolnego - 27 cm
Długość włosów z 12 lipca:
  • grzywka- 22,5  cm    + 1,5 cm
  • dł.pasemka kontrolnego - 29 cm + 2 cm


Przez najbliższy miesiąc zamierzam:
  • codziennie wcierać w skórę głowy Jantara
  • kontynuować codzienne picie drożdży
  • 2x w tygodniu wcierać olejek Sesa

Mam nadzieję,że tym razem z regularnością nie będzie problemu, a moje włosy odwdzięczą się pięknym przyrostem ( marzą mi się 3cm! ).

A Wy bierzecie udział w akcji wakacyjne zapuszczanie? Jak efekty? :)

Pozdrawiam Was
Werci

Emolienty

Jakiś czas temu pisałam Wam o humektantach <klik>, dzisiaj nadszedł czas na wpis poświęcony emolientom.


Co to są Emolienty?


Emolienty - są to substancje tłuszczowe, ich rolą jest nawilżenie, które polega na zatrzymaniu wody we wnętrzu - w tym wypadku włosa. Emolienty tworzą warstwę okluzyjną, która zapobiega utracie wody.


Przykładowe emolienty:


  •  oleje roślinne np. arganowy, ze słodkich migdałów
  • parafina (Paraffinum Liquidum)
  • alkohole tłuszczowe (Cetyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Cetearyl Alcohol)
  • silikony 
  • estry ( Glyceryl Stearate, Isopropyl Palmitate)


Przykłady drogeryjnych  emolientowych masek/odżywek:



  • Elseve Total Repair 5 - maska ( w składzie jeden silikon)
  • Garnier Fructis odżywka Oil Repair
  • Garnier Ultra Doux -  Olejek awokado i masło karite -odżywka
  • L'biotica Biovax maska regenerująca do włosów suchych i zniszczonych
  • L'biotica Biovax maska intensywnie regenerująca do włosów blond
  • Alterra - nawilżająca maska do włosów - Granat i Aloes ( odżywka z tej samej serii również)
  • Tołpa regenerująca maska-odżywkaodbudowująca 


 

 





W moim przypadku najlepsze nawilżenie uzyskuję dzięki dodaniu do typowo emolientowej maski/odżywki  humektantów - najczęściej jest to miód albo kilka kropel gliceryny.



Jakie są Wasze ulubione emolientowe maski lub odżywki? Niekoniecznie te drogeryjne :)

Pozdrawiam Was
Werci


wtorek, 9 lipca 2013

Moje kosmetyczne marzenia

Przedstawię Wam dzisiaj produkty do włosów, o których marzę i w najbliższym czasie zamierzam sobie kupić :D Nie przeciągając- oto moja wakacyjna lista marzeń!.


1.Love 2ix Organic maska z proteinami pereł - ciekawa jestem, czy jest równie dobra jak jej siostra z efektem laminowania...a może nawet lepsza?

2.Planeta Organica marokańska maska do włosów - spotkałam się z tyloma dobrymi opiniami na jej temat,że po prostu muszę ją mieć! zresztą jej skład jest piękny ( jak zresztą większość rosyjskich kosmetyków)
3.Planeta Organica balsam prowansalski - po prostu muszę go mieć :D
4. Szczotka z włosia dzika - już tyle razy nię do niej przymierzałam, nawet zrobiłam zamówienie, ale ostatecznie nie  przelałam pieniędzy:/

Moja lista marzeń na chwilę obecną jest dość krótka :D daję sobie czas do początku września, by te rzeczy zakupić :)

Macie jakiś kosmetyk, o którym marzycie?

Pozdrawiam Was
Werci

Recenzja : Love 2mix Organic maska do włosów z efektem laminowania

Przychodzę do Was z recenzją  osławionej już maski Love 2mix Organic organiczne avokado i mango ( z efektem laminowania). Czy sprawdziła się u mnie tak samo dobrze jak u innych blogerek? Zapraszam do recenzji!


Od producenta:



Poznaj tajemnicę zachwycających włosów.

Maska wzbogacona  organicznym ekstraktem z Mango i organicznym olejem Avokado intensywnie odżywia i regeneruje strukturę włosów uszkodzonych, zapobiega ich łamliwości i rozdwajaniu.

Maska pokrywa włosy warstwą ochronną, tworząc efekt laminowania.

Maska wygładza i zagęszcza włosy, przynosi ulgę podczas rozczesywania.

Włosy stają się gładkie, błyszczące i jedwabiste.

Maska chroni włosy przed uszkodzeniami powstającymi podczas zabiegów fryzjerskich (suszenie, prostowanie itp.)


Sposób użycia:


Nanieść maskę na czyste i wilgotne włosy na całej ich długości. Pozostawić na 5 minut, a następnie zmyć ciepłą wodą.


Cena/dostępność: 




za maskę zapłacimy ok.29zł, ja swoją kupiłam w sklepie setare



Skład:


Aqua with infusions of  Organic Mangifera Indica (Mango) Fruit Extract , Organic Persea Gratissima (Avocado) Oil, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Cetyl Ether, Divinyldimethicone/Dimethicone Copolymer, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride,  Bis (C13-15 Alkoxy) PG-Amodimethicone, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Rice Protein, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid, Lycopene. 

Moja opinia: 


Maska zamknięta jest w miękkiej tubie, w której znajduje się 200ml produktu. Szata graficzna jest bardzo estetyczna. Zapach maski jest  jak dla mnie zniewalający! Pachnie słodko i owocowo,ale nie nachalnie. Niestety na moich włosach po myciu nie jest on wyczuwalny :(. 
Maskę trzymałam zawsze przez ok.30 minut - czasem dłużej. Nakładałam czepek i czapkę/ręcznik, by utrzymać ciepło.
Jeśli chodzi o działanie - jest ono bardzo pozytywne, lecz efektu wow nie ma.
Włosy są ładnie nawilżone, błyszczą się. Maska lekko wygładza włosy, sprawia,że się nie puszą, a także nie strączkują. Bardzo lubię ją za to działanie i skład! Za to nienawidzę za cenę, ale jest jej jak najbardziej warta.

Czy kupię ponownie? Kiedyś na pewno, póki co mam jeszcze 1/3 opakowania.


Teraz czaję się na Love 2mix maskę z proteinami pereł!


Miałyście którąś z masek Love 2mix? Jak się u Was sprawdziły?

Pozdrawiam Was
Werci

Humektanty

Czas na pierwszy wpis z serii opisującej ''dobre'' składniki w INCI -  będzie mowa o humektantach emolientach i proteinach.

Serię rozpoczynam wpisem o humektantach.

Czym są Humektanty?


Humektanty są to  higroskopijne substancje nawilżające o strukturze pozwalającej na absorbowanie i wiązanie cząsteczek wody z otoczenia. Główną rolą humektantów jest zatrzymywanie wilgoci w miejscu ich użycia. Nawilżają dzięki przyciąganiu wody . Przedawkowanie humekantów prowadzi do ich wysuszenia, dlatego bardzo ważne jest to aby zachować równowage stosując -humektanty, emolienty i proteiny.



Przykładowe Humektanty :


  • aloes
  • miód
  • gliceryna
  • kwas hialuronowy
  • glikol propylenowy
  • sorbitol
  • mocznik
  • kwas mlekowy
Oczywiście jeśli nasze maski/odżywki mają w składzie mało humektantów albo nie mają ich wcale, możemy je tuningować - np. za pomocą miodu. Niestety nie każdym włosom  będzie pasować ten sam składnik, więc należy eksperymentować i odkryć co kochają nasze włosy :).
Moje włosy po humektntach potrafią być bardzo ładne ( zwłaszcza po aloesie, za miodem nie przepadają), ale niestety tylko raz na jakiś czas, stosowane często powodują,że moje włosy zaczynają się buntować :/.

Wasze włosy lubią humektanty? W jakiej postaci najbardziej?

Pozdrawiam Was
Werci