czwartek, 2 maja 2013

Recenzja - Joanna Rzepa Kuracja Wzmacniająca



Joanna, Rzepa, Kuracja wzmacniająca

Witajcie! Dzisiaj mam dla Was recenzję wcierki Joanny - Rzepy Kuracji Wzmacniającej.
Kurację zaczęłam stosować równo 2 tygodnie temu, pisałam Wam o tym [TUTAJ], czyli stosowałam ją tyle ile zaleca producent ;).

Od producenta:

Kuracja wzmacniająca Rzepa przeznaczona jest dla włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do łupieżu i wypadania. Zawiera bogaty zestaw aktywnych czynników - takich jak ekstrakt z czarnej rzepy oraz inne specjalnie wyselekcjonowane ekstrakty naturalne i składniki energizujące, aby wzmacniać włosy i skutecznie zmniejszać przetłuszczanie się skóry głowy. To specjalistyczny produkt do wcierania w skórę głowy, który pozwala osiągnąć dobre rezultaty przy regularnym stosowaniu.
Specjalna formuła neutralizuje charakterystyczny zapach czarnej rzepy i zwiększa komfort stosowania.

Skład:

Skład: Aqua, Alkohol Denat., PEG-75 Lanolin, Raphanus Sativus Extract, Urtica Dioica Extract, Arcitium Lappa Extract, Humulus Lupulus Extract, Glycogen, Glycerin, Niacinamide, Panthenol, Menthol, Allantoin, Laureth-10, Citric Acid, Parfum, Benzyl Salicylate, Butylphentyl Methylpropinal, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Dmdm Hydantoin, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone

Cena/dostępność: 

7-8zł, Super-Pharm, internet, niektóre apteki 


Link do KWC : [KLIK]


Moja opinia:

Wcierkę kupiłam z nadzieją na przyspieszony porost oraz zahamowanie wypadania (z wypadaniem włosów borykam się już długi czas i niestety nic mi nie pomaga...). Stosowałam ją codziennie przez okres 2 tygodni ( zgodnie z zaleceniami producenta). Na głowie robiłam przedziałki ( co ok. 1 centymetr) i aplikowałam wcierkę. Po zaaplikowaniu jej na cały skalp robiłam masaż skóry głowy przez kilka minut  - początkowo masażerem ( była to porażka, wypadało mi mnóstwo włosów), ostatnio przerzuciłam się na masaż opuszkami palców, chociaż włosy również po nim wypadają,ale przynajmniej  nie tak bardzo jak po masażerze. Producent uprzedza nas,że na skalpie może pojawić się uczucie mrowienia, jednak ja niczego takiego nie zaobserwowałam. Aplikacja jest wygodna, zapach nie jest wcale taki straszny jak mówiły niektóre dziewczyny z blogosfery.Wydajność jak dla mnie słaba - w ciągu 2 tygodni zużyłam prawie całą buteleczkę.

Efekty:

Właściwie to nie wiem co mam napisać! Z tym produktem wiązałam bardzo duże nadzieje,ale mnie rozczarował. Nie zauważyłam u siebie kompletnie nic, może włosy urosły minimalnie szybciej, nic poza tym. Zmniejszone wypadanie? dobry żarcik.
Kurację stosowałam 2 tygodnie - teraz zamierzam zgodnie z radą producenta zrobić kilka dni przerwy i powtórzyć kurację - może wówczas zobaczę jakieś efekty.


Podsumowując jestem tym produktem bardzo rozczarowana,ale dam mu drugą szansę i prawdopodobnie kupię ponownie, by sprawdzić czy stosowany przez dłuższy czas coś u mnie zdziała.


Stosowałyście kurację Joanny Rzepa? Jak się u Was spisywała?

Pozdrawiam Was
Werci
P.S. Czy macie jakieś sprawdzone sposoby/produkty  na zmniejszenie wypadania? Bo przyznam,że ja jestem już trochę podłamana, gdyż kompletnie nic nie chce mi zahamować tego cholerstwa..:(

środa, 1 maja 2013

Mycie włosów metodą OMO

Witajcie :). Dzisiaj postaram się Wam w jak najprostszy sposób wytłumaczyć na czym polega metoda mycia włosów zwana OMO. Przypuszczam,że większość z Was doskonale wie na czym polega owa metoda,ale jeśli przez mojego bloga przewiną się początkujące włosomaniaczki - wpis może być dla nich  przydatny :).

Czym jest OMO?

 Omo jest niczym innym jak metodą mycia włosów. Ma za zadanie chronić włosy przed szkodliwą działalnością detergentów zawartych w szamponach - przez co włosy mają być bardziej nawilżone. 
W skrócie : O-odżywka M-mycie O- odżywka/maska

Pierwsze O
Zwilżamy włosy pod bieżącą wodą. Wyciskamy z włosów nadmiar wody,po czym na długość ( ze szczególnym uwzględnieniem końców) nakładamy dowolną odżywkę ( Ważne aby nie miała ona silikonów!). Nie musi być to najlepsza odżywka jaką posiadamy, tą bowiem użyjemy na kocu procesu OMO. Taką odżywką może być np. Odżywka Isana (6zł), odżywka Joanna Naturia (5zł), czy jakakolwiek inna . Przed myciem możemy też nałożyć olej do włosów,który zastąpi odżywkę w pierwszym O. Ewentualnie chwile po nałożeniu oleju można nałożyć niewielką porcję odżywki (która bądź co bądź - ułatwi zmycie oleju :)). Nie spłukując odżywki do włosów, przystępujemy do kroku drugiego – mycia głowy.





M - mycie

 Następnie myjemy skalp szamponem ( najlepiej łagodnym, pozbawionym SLS/SLES, np. Babydream), szampon możemy uprzednio rozcieńczyć wodą. Ważne jest to aby skoncentrować się wyłącznie na myciu skóry głowy - długość naszych włosów myjemy wyłącznie za pomocą wytworzonej piany ( tj. piany,która spływa ze skalpu). Przy włosach bardzo suchych/zniszczonych unikamy nawet piany, długość włosów myjemy odżywką, którą nałożyłyśmy w pierwszym O. Po umyciu spłukujemy zarówno szampon jak i odzywkę.



Drugie O
Po dokładnym spłukaniu szamponu i odżywki z pierwszego O, na odsączone z wody włosy nakładamy bogatą w składniki odżywcze maskę/ odżywkę ( ja osobiście polecam maski, według mnie lepiej odżywiają włosy). Tutaj dopuszczalne są lekkie silikony ( zmywalne wodą). Po nałożeniu maski/odżywki na głowę zakładamy czepek, a na całość dodatkowo turban z ciepłego ręcznika ( ręcznik możemy ogrzać na kaloryferze ;)). Całość należy trzymać na włosach przez minimum 20 minut ( optymalny czas 30minut-1h). Po upływie wyznaczonego przez nas czasu obficie spłukujemy włosy wodą, pamiętając o tym, by płukanie zakończyć strumieniem zimnej wody.




Dla kogo nadaje się metoda OMO?

Metoda OMO dedykowana jest osobom o problematycznych włosach tj. suchych, zniszczonych. Jednakże również dziewczyny,które takowych nie posiadają powinny być zadowolone.

Przyznam Wam,że odkąd po raz pierwszy umyłam włosy tą metodą ( a było to daawno temu ;)) jestem jej cały czas wierna. Oczywiście wyjątek stanowi oczyszczanie włosów szamponem z SLS/SLES - wówczas przed myciem nie nakładamy nic na włosy, a odżywkę/maskę nanosimy dopiero po myciu .



Lubicie myć włosy metodą OMO?  Jakich kosmetyków do niej używacie?

Pozdrawiam Was
Werci   

P.S. Kosmetyki,których zdjęcia zamieściłam są tylko przykładami, jest cała masa innych,które z powodzeniem je zastąpią, czy nawet będą lepsze.